6 niematerialnych korzyści z życiowego minimalizmu




Jakiś czas temu pisałem o materialnych korzyściach minimalizmu. Tym razem pokażę Ci jego niematerialną sferę i kilka elementów mentalności osoby, która minimalistycznie podchodzi do życia.

Według mnie, najważniejszą niematerialną korzyścią z minimalizmu jest uwolnienie głowy od naśladowania, lub tak zwanego owczego pędu:

  • Ona to ma to i ja muszę to mieć…
  • Wszyscy tam odpoczywają, to i ja muszę…
  • On jest szczęśliwy w tym nowym samochodzie, więc i ja muszę mieć ten samochód, aby być szczęśliwy…
  • O! jaka kolejka do tej restauracji. Sami eleganccy ludzie. To ja też powinienem tam jadać…

To próbowanie naśladowania innych, aby być tak wspaniałym jak oni, może być destrukcyjne dla Ciebie, Twojej psychiki jak również portfela. To, co widzisz w portalach społecznościowych, to o czym opowiadają Ci koleżanki i koledzy, to ich życie, a nie Twoje. Nie musisz żyć tak jak oni. Pamiętaj, że nigdy nie zobaczysz pełnego obrazka, a jedynie wycinek ich życia, który często bywa dobrze zaplanowany i zagrany.

Szanuj innych, ale nie kopiuj ich życia.

Drugą korzyścią minimalistycznego podejścia do życia, jest uodpornienie się na zachęty, np. bycie obojętnym na takie stwierdzenia jak:

  • jesteś tego wart
  • warto kupić
  • należy Ci się
  • zasłużyłeś
  • pozwól sobie...

To słowa-klucze, które są wykorzystywane przez marketing do nakłonienia Cię do zakupu. Natomiast zakupy minimalisty powinny wynikać z jego wewnętrznych potrzeb, a nie być komunikowane z zewnątrz.

Ja uodporniłem się na te stwierdzenia w jeden prosty sposób – zawsze, gdy widzę tego typu stwierdzenie i zastanawiam się nad jego prawdziwością – zadaję sobie kilka pytań:

“Skąd wiesz, szanowny twórco tego stwierdzenia, że zasłużyłem? Że należy mi się? Przecież mnie nawet nie znasz. Nie wiesz, że istnieję. To skąd masz wiedzieć lepiej czego JA chcę?”

Zadanie tych pytań od razu niweluje we mnie potrzebę skorzystania z oferty. Pamiętaj, że te zachęty są wysyłane w ciemno z nadzieją, że trafią na podatny grunt.

Zakup dla minimalisty nie powinien być nagrodą, a jedynie zdobyciem potrzebnego narzędzia do życia. Jeśli masz problemy w domu czy pracy, to postaraj się je rozwiązać, a nie kupuj kolejnej sukienki, aby zapomnieć o problemach. Ta chwilowa radość szybko minie, często już po powrocie do domu. Na koncie powiększy się debet, a problemy zostaną nierozwiązane.

Spokój. To ważna korzyść minimalizmu. Uwalniając się od zbędnych zadań i rzeczy, uzyskujemy spokój. Nie musimy się martwić o to, czy pies nie przewróci naszego drogiego 65-cio calowego telewizora? Czy kot nie podrapie najmodniejszej kanapy? Czy dziecko nie poplami drogiego dywanu? Czy nie ukradną naszych cennych rzeczy podczas urlopu?

Spokój uzyskuje się również zmniejszając ilość sprzętów w otoczeniu, w którym żyjemy. Im mniej rozpraszaczy, tym spokojniejsza głowa i mniej zdenerwowania.

Podobnie jest z kolorami – stonowane kolory są lepsze od krzykliwych.

Niematerialną korzyścią minimalizmu jest również swoboda. Można ją postrzegać w różny sposób. Może to być swoboda przemieszczania się, kiedy jesteśmy na urlopie i mamy lekki plecak, a nie wypchaną po brzegi walizkę. Swoboda może oznaczać również możliwość ubierania takich samych lub podobnych rzeczy każdego dnia. Wreszcie swoboda minimalisty, to także nieprzejmowanie się opinią innych ludzi. Jeśli ktoś ma jakieś zdanie, to niech sobie je ma. Ja mam inne, oparte o moje doświadczenie i wiedzę i tego będę się trzymać.

Szanuję Twoje zdanie, ale mam swoje.

Żyję moim życiem, a nie Twoim.

Minimalistyczna postawa do życia pozwala również zmniejszać stres. Im mniej rzeczy posiadamy, tym mniej mamy z nimi problemów. Mniej zmartwień o te przedmioty.

Jeśli masz samochód za kilka tysięcy złotych, to naprawa przypadkiem zbitego reflektora kosztuje mniej, niż naprawa reflektora w aucie za 150.000 zł. Swoją drogą jeśli ten drogi samochód jest na kredyt, to masz kolejny stres, czy dasz radę go spłacić. A posiadanie auta kupionego za gotówkę niweluje ten stres. W miejsce samochodu możesz wstawić drogi telefon, dom, pierścionek, łańcuszek z wisiorkiem, czy sprzęt audio. Jeśli nie posiadasz danej rzeczy lub korzystasz z jej najprostszej, ale wystarczającej wersji, to mniej stresujesz się jego uszkodzeniem, zgubieniem czy kradzieżą.

Jeszcze jedną korzyścią minimalistycznego życia, o której chcę wspomnieć, jest zadowolenie, ale nie wynikające z posiadania jakieś rzeczy. Przedmioty, które możesz kupić nie powinny być źródłem Twojego zadowolenia, a jedynie narzędziem do życia. Prawdziwe zadowolenie dają tylko ponadczasowe wartości, takie jak: szczęście, miłość, radość, przyjaźń, rodzina, uczciwość, relacje z bliskimi, współczucie, szacunek, czy wrażliwość. A tego nie możesz kupić. To jest za darmo, ale tylko jeśli zechcesz tak żyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz jeszcze