Zakupoholizm to plaga XXI wieku




Rozkręcony do czerwoności konsumpcjonizm tylko czyha na niczego nie spodziewających się potencjalnych nabywców.

Brak świadomości i edukacji konsumenckiej jest świetnym polem do “łamania” naszych głów działaniami marketingowo-sprzedażowymi.

Wmawiane jest nam, że zakup danej rzeczy przyniesie nam niebotyczne zadowolenie lub popularność. Będziemy modni i lubiani. Będą nas podziwiać, że stać nas na zakup danej torebki, sukienki czy samochodu wysokiej klasy.

A to wszystko bzdura, która jest nastawiona jedynie na SPRZEDAŻ!

Przekazy reklamowe sugerują nam, że “stać nas” na to. Powinniśmy “sobie pozwolić na odrobinę luksusu”. Dana rzecz dowartościuje Ciebie i doprowadzi do euforii.

Dodatkowo ułatwienia finansowe, jak karty kredytowe czy płacenie w ratach, jest kolejnym gwoździem do trumny dla potencjalnego nabywcy. Natomiast dla sprzedawcy jest świetnym sposobem zwiększenia sprzedaży. Nie widzimy wydawanych pieniędzy, a to znacznie ułatwia zakupy.

Jeśli macie potrzebę odreagowania, poprawienia swojego nastroju, relaksu czy ucieczki przed problemami, to znajdźcie inne sposoby, a nie spacer w centrum handlowym. Ja stosuję spacery, czas z rodziną (np. gry planszowe lub przejażdżki rowerami) czy oglądanie filmu. Dobrym sposobem jest również wycieczka na małe lody.

Teraz, w momencie kiedy zaczynają otwierać sklepy po pandemii koronawirusa, będzie jeszcze trudniej. Ponieważ przez 2-3 miesiące nikt z nas nie bywał w centrach handlowych. Jeśli zakupy były ważnym elementem Waszego życia, to teraz czujecie wielkie pragnienie kupić wszystko co jest w sklepie. Jak narkoman, który szuka narkotyku.

Pamiętajcie również, że sprzedawcy bardzo dobrze to wiedzą i intensyfikują swoje działania promocyjne, aby to właśnie w ich sklepie wydać jak najwięcej pieniędzy. Bo wszyscy mieli przerwę i teraz wszyscy muszą odrobić straty.

Jako osoby chcące podążać drogą minimalizmu zachęcam Was do powstrzymania tego pędzącego pociągu konsumpcji. Decyzje zakupowe podejmujcie bez emocji i stosujcie przynajmniej kilkudniową pauzę, w której przemyślicie, czy dany zakup jest rzeczywiście potrzebny.

Sprawdzajcie jakość kupowanych ubrań i to, czy pasują do już posiadanej garderoby.

Poniżej linkuję bardzo ciekawy artykuł na temat zakupoholizmu. Polecam przeczytać. Znajdziecie w nim rozwinięcie tego, co napisałem powyżej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz jeszcze